AdSense

21 sty 2016

ANTYKREATYWNE KOLOROWANKI DLA DZIECI

Niedawno natknęłam się na artykuł o kolorowankach dla dzieci. Potem z coraz większym niedowierzaniem przeczytałam kolejny i kolejny... Były to bowiem same hymny pochwalne, a ich autorki prześcigały się w przedstawianiu zalet obrazków do kolorowania. Dowiedziałam się między innymi, że są one niezwykle ważne dla rozwoju dziecka ponieważ pobudzają wyobraźnię i kreatywność, a wypełnianie konturu kolorem to działanie twórcze. 

KOLOROWANKI DLA DZIECI SĄ ANTYKREATYWNENiedawno natknęłam się na artykuł o kolorowankach dla dzieci. Potem z coraz większym niedowierzaniem przeczytałam kolejny i kolejny... Były to bowiem same hymny pochwalne, a ich autorki prześcigały się w przedstawianiu zalet obrazków do kolorowania. Dowiedziałam się między innymi, że są one niezwykle ważne dla rozwoju dziecka ponieważ pobudzają wyobraźnię i kreatywność, a wypełnianie konturu kolorem to działanie twórcze. 


kolorowankI




Kolorowanka to czarno-biały obrazek konturowy przeznaczony do wypełnienia kolorami. Zadaniem dziecka jest więc pokrycie kolorem białego pola ograniczonego konturem czarnej kreski. Kolorowanie to po prostu odtwórcze ćwiczenie manualne z użyciem kredek. To raczej ćwiczenie techniczne niż plastyczne. W żadnym razie nie może zastępować zajęć plastycznych w przedszkolu, szkole czy w domu.

Zgadzam się, że podczas kolorowania dzieci mogą rozpoznawać kolory, doskonalić precyzję ruchów, koordynację wzrokowo-ruchową i koncentrację uwagi. Czy jednak rysunek z wyobraźni lub innego rodzaju aktywność plastyczna nie niesie podobnych korzyści? Czy nie istnieje sto innych sposobów na ćwiczenie tych umiejętności?

Nie pojmuję co zwolennicy kolorowanek mają na myśli mówiąc, że rozwijają  one wyobraźnię i kreatywność, a kolorowanie to działanie twórcze. To absurd dla każdego, kto zna podstawowe znaczenie tych pojęć. Kreatywność ( rozumiana jako postawa twórcza ) i twórcze działanie to, najprościej mówiąc, kreowanie czegoś zupełnie nowego, oryginalnego i niepowtarzalnego!

Kolorowanki dla dzieci są antykreatywne. Cała aktywność jest tu nastawiona na zadanie, przewidywalna i podporządkowana schematowi. Nie ma miejsca na nieszablonowe myślenie czy działanie, a wyobraźnia jest ograniczana. Dziecko nie ma okazji  do eksperymentowania z materiałami plastycznymi, poznawania technik ani zabawy procesem twórczym. Wzory  stanowią zunifikowane symbole rysunkowe, które narzucają dziecku "dorosły" sposób widzenia świata. Kwiatek ma symetryczne płatki, rybki są identyczne, jabłko ma idealny kształt itp.

Obowiązuje szereg ograniczeń: nie wolno wychodzić poza linie, nie należy nic dorysowywać, białe pola powinny być zamalowane "na gładko" bardzo dokadnie, nie można dodawać wzorków ani szlaczków, tło musi pozostać czyste, preferowane są "prawdziwe" kolory - trawa zawsze zielona, słońce żółte. Wtedy lekko i szybko osiągnąć można efekt "ładnego" obrazka i zyskać aprobatę dorosłych. Łatwy i niemal natychmiastowy  efekt zostaje wzmocniony pochwałą. Dziecko wdraża się w schemat i bezmyślne wypełnianie procedur. W przyszłości przeniesie się to na inne dziedziny życia. A przecież dziecko postrzega świat inaczej niż dorośli, inaczej go przeżywa i wyraża... Kolorowanki to niszczą.

Niestety, także niektórzy nauczyciele w przedszkolu lub szkole zastepują zajęcia plastyczne kolorowaniem. To nieporozumienie, bowiem edukacja plastyczna to edukacja twórcza!

W takim razie co w zamian? Po prostu "zwykłe" rysowanie. Poprzez rysunek dziecko poznaje otaczający świat, zapisuje własne spostrzeżenia i emocje. Rysunek uczy uważności, samodzielności, obserwacji, niezależnego myślenia...

Nie prowadziłam żadnych badań, ale widziałam tysiące dziecięcych prac plastycznych i wierzcie mi, potrafię rozpoznać pracę dziecka "przekarmionego" kolorowankami. Nie są to dzieła oryginalne, pomysłowe, niezwykłe, zaskakujące, świeże... Są naśladowcze, typowe, odtwórcze, schematyczne i przeciętne. 

Inwazja kolorowanek trwa. Są wszędzie; w domu, w internecie, ale także w przedszkolu i szkole, czyli tam, gdzie jest miejsce wyłącznie dla twórczej edukacji plastycznej! Zastanawiam się dlaczego i znajduję trzy podstawowe powody. Pierwszy to brak refleksji i krytycznego spojrzenia dorosłych na problem. Drugi to ich wygodnictwo, bo to bardzo łatwy sposób, żeby zająć i uciszyć dziecko. Powód trzeci to... własne korzyści i zyski materialne. Obecnie wiele blogerek parentingowych reklamuje kolorowanki lub przygotowuje wzory do wydruku, aby zwiększyć  sobie ruch na blogu.

Jeśli naprawdę chcecie kształtować kreatywnych dorosłych - wyrzućcie kolorowanki.

Koniecznie przeczytaj także: 13 BŁĘDÓW W EDUKACJI PLASTYCZNEJ DZIECKA

Podoba Ci się ten artykuł? Podziel się z koleżanką!







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz